Polski
Ivan Marinković SJ —

Świeto Młodzianków

Ukochani dzisiaj jest znów święto. Po Bożym Narodzeniu, mamy świeto Młodzianków, niewinnych męczenników, pamiętamy to wydarzenie, które jest naprawdę niesamowite.


Pamiętamy wydarzenia, kiedy Herod był u władzy, to on chciał ocalić swoją ziemską pozycje, która według niego była zagrożona. To jest złe, ponieważ Chrystus nie miał być królem świata w ziemskim rozumieniu tego tytułu, ale Herod i tak czuł się zagrożony, że jego ziemska moc może zginąć, podobnie jak całe jego bogactwo. Popełnił straszne zło. Zabił dzieci, ponieważ miał nadzieję, że w tej grupie, będzie ten, którego postrzega jako swoją konkurencję – a za swojego rywala uważał  Jezusa Chrystusa. To się nie stało. Jezus Chrystus przejął swą władzę i jest królem, królem królów, tak że pomimo całego zła, którego dokonał, Herod nie osiągnął tego, czego chciał.

To smutne, że nie jest to jedyny przypadek w historii, że coś takiego się wydarzyło. Jeśli chcemy to pokazać naszym chrześcijańskim słownictwem – o co tak naprawdę chodzi? Chodzi o grzech. Chodzi o kogoś, kto czyni zło, popełnia grzech, zabija kogoś, kto nie jest winny, więc jeśli spojrzymy na ludzką historię, zobaczymy, że tak właśnie się dzieje. Przypomnijcie sobie pierwsze nieposłuszeństwo Adama i Ewy, którzy zranili Boga, który nie jest winny, aż po Kaina, który zabije swego brata Abla, który również nie jest winny niczego. Cóż, wszystkie te potężne wojny, które znajdziemy w Starym Testamencie, są tak naprawdę niczym innym jak opisem ludzi działających wbrew woli Boga. I takich przykładów, w Piśmie świętym znajdziemy wiele.

Tutaj dzisiaj jesteśmy świadkami, że Nowy Testament pisze o zabijaniu dzieci w wyniku nieposłuszeństwa wobec Boga. To ważny szczegół. Pismo Święte w wielu miejscach mówi o wojnach, zabójstwach, podpaleniach, gwałtach, kradzieżach, ale zawsze w 100% przypadków jest to wynikiem grzechu ludzkiego. Tutaj, między innymi, mamy właśnie to świadectwo tego historycznego wydarzenia, kiedy jeden człowiek zabija dzieci, ponieważ czuje się zagrożony.

Bracia i siostry, także Kościół miał długi okres wielkich wątpliwości, aż do około dziesięciu lat temu. My, chrześcijanie, mamy własną teologię, naszą własną doktrynę, która jest doktryną Kościoła – Nauczaniem, które w niektórych momentach musi podjąć decydujące kroki. Więc dopiero w ciągu ostatnich dziesięciu lat papież Benedykt XVI wyraził się w tej konkretnej kwestii. W szczególności najważniejsze pytanie brzmiało: co z małymi dziećmi, które z jakiegoś powodu umierają bez chrztu? Dla wielu kwestia ta była bardzo ważna. Stało się to szczególnie istotne po legalizacji aborcji, kiedy tak wiele dzieci zostało zabitych. I pojawia się pytanie co z dziećmi, które stanęły przed Bogiem, ale nie zostały ochrzczone?

Różnica między tym, co zrobił Herod, a tym, co robi dzisiejszy świat, jest niewielka. Przeciwnie, powiedziałbym, że nie ma różnicy, chodzi o to samo: wielkie niewiarygodne zło, zabijanie niewinnych w celu uzyskania czegoś, zwykle pieniędzy. Oto jest ta sama historia co z Herodem i powtarza się ona w ostatnim czasie, ponieważ niecałe pół wieku temu zalegalizowano to wielkie zło jakim jest aborcja.

Papież Benedykt XVI, po długiej debacie, co do dzieci, które nie zostały ochrzczone i które straciły życie, doszedł do jasnego wniosku i przekonania które przedstawił w święto tego dnia kilka lat temu. Powiedział, że Kościół uważa, że ​​nie ma specjalnych miejsc dla takich dusz, ponieważ przez długi czas teologowie myśleli że istnieje taki stan. Nazywali to Otchłanią, więc papież Benedykt w końcu zdecydował, że tak naprawdę nie ma takiego miejsca.

Mamy stan końcowy: niebo i piekło, a czyściec to okres półtrwania. Jeśli chodzi o dzieci,  które umierają choć nie wiedzą dlaczego to my na ich przykładzie obchodząc dzisiejsze święto powinniśmy dojść do wniosku, że to grzech jest głównym powodem tej niesprawiedliwości. Z naszej strony mamy wielką pewność, że te dzieci nie są winne. Dziś nazywamy ich błogosławionymi, świętymi. Podobnie jak wszystkie inne dzieci, które straciły życie bez własnej winy.To zawsze grzech prowadzi nas do największej destrukcji.

Dziś możemy być przekonani, że te dzieci znajdują się w niebie i to powinno przynosić naszym sercom pokój.
A każdy z was może przeczytać dzisiejsze drugie czytanie jeszcze raz, święty Jan mówi nam, że nie ma grzechu, który nie zostałby wybaczony, jeśli ktoś jest na tyle pokorny, by go wyznać. I to właśnie ta myśl może dać naszym sercom szczególne wytchnienie.

Ivan Marinković SJ

View Comments
There are currently no comments.